24 czerwca w Muzeum gościli przedstawicieli kraju pardubickiego z Republiki Czeskiej, którzy upamiętnili dzieci ze wsi Lidice i Ležáky zamordowane w obozie zagłady w Chełmnie (niem. Kulmhof) w lipcu 1942 r.
27 maja 1942 r. w odwecie za zamach na Protektora Czech i Moraw SS-Obergruppenführera Reinharda Heydricha, przeprowadzony przez czechosłowackie podziemie, wsie te zostały spacyfikowane. 10 czerwca wszystkich mężczyzn z Lidic rozstrzelano, a kobiety wysłano do niemieckich obozów koncentracyjnych. 24 czerwca podobny los spotkał mieszkańców Ležáków. W obu przypadkach represje objęły także dzieci. Część z nich przewieziono do Łodzi do obozu przejściowego dla wysiedlanych Polaków przy ul. Leszno.
„Ludzie, którzy pracowali w pobliżu okien tej sali, mówili nam, że były tam gdzie dzieci czeskie, które płakały. Obsługi polskiej do tych dzieci nie dopuszczano. Przy dzieciach tych były Niemki. Dzieci zostały wywiezione w nocy w niewiadomym kierunku, dzieci czeskie były w obozie kilkanaście dni, nikt z obsługi pielęgniarskiej nie miał do nich dostępu i dzieci te nie były leczone, nam nie pozwalano ich leczyć”.
Następnie kilkanaścioro dzieci trafiło do nazistowskiego Okręgowego Domu Dziecka w Puszczykówku (niem. Gaukinderheim Puschkau). Pozostałe 92 na przełomie czerwca i lipca 1942 r. wywieziono do obozu zagłady w Chełmnie.
Uczestnicy upamiętnienia zwiedzili z przewodnikiem teren poobozowy w Chełmnie i Lesie Rzuchowskim, a następnie, wraz z pracownikami Muzeum, oddali cześć dzieciom z Lidic i Ležáków przy symbolicznej mogile, w pobliżu której znajduje się dziś pomnik-kamień poświęcony najmłodszym ofiarom obozu. Tam złożono kwiaty i zapalono znicze.
Wizyta grupy czeskiej odbyła się w ramach projektu „Oheň (bez)naděje”/„Ogień (bez)nadziei”, którego organizatorem jest František Bobek, przewodniczący pardubickiego oddziału Czechosłowackiego Związku Legionistów, organizacji zrzeszającej weteranów II wojny światowej oraz uczestników powojennych misji wojskowych.
